Oceń tekst
Trzymajmy się stereotypów
Ostatnimi czasy wielce modne jest, by krytykować patrzenie na świat przez pryzmat stereotypów. Każdy w miarę inteligentny i choćby odrobinę edukowany człowiek wie, że opinie, które przywierają do jakiejś grupy, bardzo często nijak się mają do tego, jak faktycznie wygląda typowy owej grupy przedstawiciel. Wilkołak: Apokalipsa nie jest tu żadnym wyjątkiem. Wszyscy wiemy, że nie wolno uważać Pomiotu Fenrisa za bandę niebieskookich nazistów o mózgach wielkości orzeszka, że Czarne Furie tak naprawdę nie są tylko rozgoryczoną grupą zaciekłych feministek, że słowo niektórych Władców Cieni może znaczyć więcej, niż obietnica Srebrnych Kłów, czy nawet najczystszych Wendigo. Tak samo, jak w życiu codziennym, w RPG również notorycznie upomina się nas, żebyśmy wyrzekli się stereotypów, gdyż przesłaniają nam one klarowny osąd, doprowadzają do niepotrzebnych napięć, czy wreszcie mogą zranić osobę podlegającą ocenie.
Ja jednak zamierzam stereotypów konsekwentnie bronić, w szczególności zaś tych w Wilkołaku: Apokalipsie. Czemu? Zastanówmy się na początek, czym właściwie wspomniany stereotyp jest. To pogląd na dane zjawisko (najczęściej grupę społeczną), wynikający nie z własnych doświadczeń, ale z zasłyszanych potocznych opinii. Stereotyp ma tendencję do eksponowania cech negatywnych (głupia blondynka, tępy Pomiot Fenrisa), choć zdarza się również, że wspomina o zaletach (solidny Niemiec, czysty Wendigo). Jest to specyficzne uogólnienie, ujmujące grupę jako zbiór takich samych jednostek, dodatkowo zazwyczaj ma ono (uogólnienie) tendencję do rozmijania się z rzeczywistością (szczególnie, jeżeli grupa posługująca się stereotypem ma niewielką lub w ogóle nie ma styczności z grupą, która jest przez niego opisana). Definicja, którą podałem wydaje mi się nie odbiegać od potocznej.
Czy oznacza to, że Gnatożuj, nazywający Czarne Furie, głupimi feministkami, naprawdę uważa wszystkie przedstawicielki tego plemienia za nieszczególnie inteligentne kobiety, walczące aktywnie o równouprawnienie? Absolutnie nie. Każdy człowiek, który otrzymał jakiekolwiek wykształcenie ma całkowitą świadomość mylności popularnych osądów. Dlaczego więc w ogóle ich używa? Ponieważ, co padło w samej definicji, stereotyp jest uproszczoną opinią, tak więc ułatwia wartościowanie świata. Jeżeli wspomnianemu Gnatożujowi przyjdzie współpracować z liberalną Czarną Furią, to prawdopodobnie zrewiduje poglądy na jej temat w ciągu pierwszych minut spotkania. Niemniej jednak, gdyby miał osobno przyglądać się każdej Córce Pegaza, to nie potrafiłby w ogóle scharakteryzować owego plemienia jako całości, co znacznie utrudniłoby pogląd na świat.
W przypadku społeczeństw pierwotnych (a wilkołacze plemiona zachowują wiele cech takich grup), które świat postrzegają przez pryzmat swych mitów i tradycji, stereotypy stają się jeszcze ważniejsze. Tak, jak społeczną rolą Ahrouna jest bezpośrednia walka, tak społeczną rolą Czarnej Furii jest wykrzykiwanie feministycznych haseł. W tym wypadku popularne poglądy na temat Cór Pegaza mogą nawet wpływać na pojedyncze członkinie plemienia, predestynując je do przypisanej w stereotypie roli. A bez systemu ról społecznych nie byłoby ani plemion, ani patronatów, lub też fakt bycia Filodoksem, Ragabashem, Milczącym Wędrowcem, czy Władcą Cieni nie miałby najmniejszego znaczenia ("Przecież każda jednostka jest indywidualna, więc nie może postrzegać jej jako części grupy"). A może pójść krok dalej? Przecież nie każdy Tancerz Czarnej Spirali musi być zaraz zły i spaczony...
Reasumując. Stereotypy, szczególnie pośród Garou, są zjawiskiem jak najbardziej pozytywnym, jeżeli nie niezbędnym do egzystencji społeczeństwa wilkołaków. Są one odzwierciedleniem oczekiwanych od danego plemienia / patronatu / rasy zachowań społecznych, oraz sposobem uproszczenia świata, tak, by jednostka była go w ogóle w stanie oceniać. Fakt istnienia stereotypów nie oznacza, że każdy przedstawiciel danej grupy jest rzeczywiście identyczny jak pozostali i większość osób, posługujących się uogólnieniami, jest tego świadoma.
Oczywiście należy walczyć z zupełnie innym przejawem stereotypów. To, że wszyscy uważają, że Czarne Furie to nieinteligentne feministki, nie oznacza, że każda tworzona przez was postać Córki Pegaza powinna być takową. Jak wyjaśniliśmy sobie wcześniej, stereotyp rozmija się z rzeczywistością i nie wolno o tym zapominać.
